Daewoo

Daewoo Matiz

Daewoo Matiz

kontakt 516-427-sześć siedem dziewięć
 
Przyszedł ten czas, po 22 latach, odznaczony złotym medalem niezawodności.
Mógłbym napisać książkę o jego historii, ale będzie wersja skrócona. Fotel kierowcy zasiadało tylko dwóch właściwych, ja i tata. Dzięki temu był i będzie bezawaryjny wiele lat. Wahałem się ze sprzedażą kilka tygodni, w końcu się zdecydowałem przekazać go w kolejne dobre ręce.

Matiz był ze mną 6 razy w Chorwacji na wyspie PAG. Ale jak to, Matizem? Bez klimatyzacji? Dla chcącego nic trudnego, za każdym razem widziałem więcej plusów niż minusów. Największą zaletą jest oczywiście spalanie, gdzie przy prędkości 90-100km/h uzyskałem 4,5litra na 100km za każdym razem. Co daje nam ok 700km na jednym zbiorniku. Klimatyzacji nie cierpię, elektryki i wszelkiej maści dodatków w wyposażeniu, więc nie ma się też co popsuć.
Dla zainteresowanych, którzy doczytali do tego miejsca, zapraszam na forum internetowe Daewoo, gdzie od 2011r założyłem swój kącik informacyjny z autem, znajdziecie tam wiele albo i więcej. Autor wojak.

Czas na coś konkretniejszego. W życiu nie miałem większej awarii, ani razu mnie nie zawiódł, czy to w trasie czy mieście. W nim po prostu nie ma co się zepsuć, konstrukcja cepa. Części tanie jak barszcz, dostępne nawet jak są niedostępne 🙂 A na co wydałem najwięcej pieniędzy? Na oleje do silnika, na podstawowe części eksploatacyjne i oczywiście benzynę. Nigdy nie widziałem czarnego oleju, BA, nawet brązowego. Wszelkie wymiany wykonuję sam w warsztacie. Robiłem nim rocznie może 2-3tyś km, chyba, że wycieczki do Chorwacji to dolicz 4 tyś rocznie.
Dach nad dachem miał zapewniony odkąd sięgam pamięcią. Nie lubiłem jeździć w deszczu, dbałem o czystość nadwozia jak i wnętrza. Spód auta w bardzo dobrym stanie, silnik suchy jak pieprz, kolacja przy świecach raz na jakiś czas to była istna przyjemność. Karoseria nie widziała zimy odkąd przejąłem auto po tacie, czyli jakieś 11 lub 12 lat.
Nie będę się rozpisywać co było wymieniane, jakie oleje są w silniku czy skrzyni, bo na takie pytania odpowiem na żywo, lecz zapewniam, wiele roboty nie będzie. Mógłbym zrobić listę ale kto w to wszystko uwierzy? Aby porządnie odkurzyć auto potrafiłem wyciągnąć fotele i kanapę i robił się cały dzień kosmetyki.
Wyposażenie wnętrza to ABC, absolutny brak czegokolwiek. Jak ktoś nie lubi elektroniki to będzie wniebowzięty.

Dobra, ale jakie są wady i co go boli? Przecież to nie może być perełeczka chowana w kapsule powietrznej.
Jakiś czas temu przez swoje niedopatrzenie wygiąłem jeden słupek na drzwiach kierowcy, wygląda jak druga klamka. Nic groźnego, nawet lakier nie schodzi więc zostawiłem to w spokoju. Mi to nie przeszkadzało, w końcu się przyzwyczaiłem. Oczywiście widać to na zdjęciu.
Myślę nad innymi bolączkami ale nic nie przychodzi do głowy, chyba, że jakieś ryski widoczne pod lupą.
Mógłbym pisać i pisać…ale mi się nie chce, porozmawiajmy przy zakupie, przekażę Ci choć garstkę wspomnień.

Ogłoszenia parafialne:
Przegląd i ubezpieczenie do czerwca 2022r.

W cenie auta dorzucam:
Manual, Sam naprawiam
Kilka drobiazgów z części zapasowych
Olej silnikowy + filtr oleju, filtr paliwa.
Książeczka instrukcja obsługi.
Oryginalne radio Daewoo.
Drugi kluczyk + dwa pilociki.
Dużo szczęścia, bezawaryjnej jazdy i niezapomnianych przygód.
Pamiątkowe zdjęcie przed odjazdem 🙂
 
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *