Renault

Renault Super 5 1.6 Diesel

Renault Super 5 1.6 diesel

Sprzedam moje Renault 5, silnik 1.6 diesel.

Auto u mnie od roku, w tym czasie dostało nowy alternator, świece żarowe oraz piękny turkusowy lakier z 9 puszek sprayu. Służyło jako transport do pracy, z pracy i do biedronki.
 
Ważne OC i przegląd (ale niedługo, bo chyba do 7 kwietnia)
Auto ma wiele wad zarówno widocznych gołym okiem, jak i ukrytych ale wskazanie ich (to znaczy tylko tych, o których ja wiem) zostawiam na koniec. 
 
Autko odpala, jedzie, zatrzymuje się i gaśnie. Zazwyczaj w tej kolejności, ale zdarza się też inna. Zgodnie z filozofią nie kupuj  – naprawiaj, jest kilka grzybopatentów, które napawają mnie dumą. Rozpiźdżony włącznik świateł mijania został ominięty i jest taki psztryczek on off.  To rozwiązanie super mi się spodobało, więc jak tylko wysiadł przekaźnik świec, zrobiłem na krótko psztryczek on off, na wzór tego od świateł mijania. Teraz to Ty decydujesz, jak długo grzać świece! Masz kontrolę nad autem – Ty, a nie jakaś bezduszna elektronika. 
Zamontowany został również zewnętrzny, integralny system kałardio czyli radyjko na szufladce od popielniczki. O dziwo działa, ma się dobrze i jest nawet głośne.
 
W samochodzie ( nie wiem jakim cudem), pojawił się fotel z wersji GT, ale co ciekawe tylko jeden (pasażera), oraz tylna kanapa. Fotel kierowcy jest standardowy. Są również ładne kołpaki, tylko trochę zmęczone. Trzy (słownie 3) kluczyki. Jeżeli chodzi o zalety auta to by było chyba na tyle. 
A teraz crème de la crème:
Auto zimne słabo odpala, ale zawsze odpala. Prawdopodobnie wtryski.
Rdzewieje szybciej niż jeździ, ale tragedii okrutnej też nie ma.
Szyba z przodu pękła w takie ciekawe, odwrócone U. Widać na zdjęciach. Jak się postawi od wewnątrz świeżaka nietoperza, to z zewnątrz tego prawie nie widać. (auto sprzedaję bez nietoperza Nikodema)
Wydech końcowy to jakiś dramat. Trzyma się, ale fajnie byłoby to porządnie pospawać.
Na zdjęciach jest bez fotela pasażera (ten z wersji GT Turbo) ale oczywiście dodaję go do auta. 
Tak jak widać na zdjęciach, maska trochę odstaję – na zdjęciach jest niedomknięta! Ale jak się ją domknie to i tak wielkiej różnicy nie ma, w stosunku do tego co widać. No i jest spasowana tragicznie.
Jak jest ciemno to nie widać niektórych kontrolek ani prędkościomierza. Coś nie świeci. Ale niektóre działają. 
Na zdjęciach wygląda lepiej niż w rzeczywistości.
 
 
Auto sprzedaję bez futerek na siedzeniach.
 
Cena 1650 zł.
tel. 733 933 dziewięć dziewięć jeden

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *