Daewoo Oferta dnia

Daewoo Tico z klimą i szyberdachem

Daewoo Tico z klimą i szyberdachem

Na sprzedaż idzie moje Daewoo Tico z 1996 roku, czyli pierwszy rocznik zmontowany w FSO na Żeraniu. Odróżniają go od późniejszych roczników między innymi czarne plastiki i zegary (w miejsce szarych i niebieskich), oraz fajna i dużo trwalsza zielona welurowa (!) tapicerka. Również blacha trzyma się lepiej od późniejszych aut. „Lepiej” to niestety nie znaczy, że dobrze tak jak w wersjach importowanych z Korei (PM i DX).

Autko w moim posiadaniu od 2011 roku, jestem trzecim właścicielem. Mam do niego nawet kartę gwarancyjną i instrukcję obsługi z pieczątką nieistniejącego już salonu DU na Gocławskiej 9 w Warszawie. Przebieg 198500 tys. km, z czego przeze mnie ponad 144 tys. nabite w dużej mierze na trasach (również zagranicznych!, o czym świadczą zostawione na pamiątkę austriackie i słowackie winiety)

Najciekawszą stroną tego akurat Tico jest jego wyposażenie

  • sprawna klimatyzacja na normalny czynnik R134A

  • elektryczny szyberdach firmy Webasto – możliwe, że to jedyne takie Tico w Polsce

  • elektryczne lusterka firmy AJS z Radomia

  • kierownica i konsolka środkowa z Suzuki Swift GTI MK II

  • bezwładnościowe pasy bezpieczeństwa z tyłu (oryginały! nie oferowano ich na polskim rynku, sprowadzane z Rumunii)

  • elektryczna antena radiowa (oryginał! również niedostępny na polskim rynku)

  • alufelgi 13

  • fajne radio Alpine z dobrymi głośnikami montowanymi w panele boczne od Renault 19

  • gumowe osłony progów z napisem Tico (wyrób rzemieślniczy oferowany w salonach DU)

  • centralny zamek (NIESPRAWNY!) i szyby w prądzie, ale to akurat często spotykana opcja

Samochodzik miałem zostawić dla siebie jako trzeci w rodzinie i w 2018 roku po dzielnej służbie jako daily car odstawiłem do ciepłego garażu w oczekiwaniu na remont blacharki. Budowa domu jak powszechnie wiadomo skutecznie drenuje kieszeń i pozbawia czasu na dłubanie. Dodatkowo rodzina się powiększa a z dziećmi „jazda Tico to ryzyko” więc plany się niestety pozmieniały i muszę się z nim rozstać, choć z bólem… Założyłem więc nowy akumulator, samochodzik został uruchomiony („pali na widok kluczyka”) posprawdzany i jest gotów do jazdy. Przegląd techniczny i OC aktualne (przegląd do listopada 2021, OC do lipca 2021).

Mankamenty:

  • KOROZJA. Jak to w Tico… (oczywiście tym z FSO nie z Korei). Nie ma jednak tragedii. Do zrobienia przede wszystkim doły drzwi, i progi (dziur w nich nie ma). Podłoga się trzyma – to od początku mocna strona tego egzemplarza.

  • wycieki oleju z silnika (najbardziej pokrywa zaworów i aparat zapłonowy)

  • wybita tuleja lewarka skrzyni (oprócz luzu na drążku i irytującego grzechotania w czasie jazdy niczym to nie grozi)

  • tłumik coś lekko popierduje

  • osłony przegubów do wymiany (przeguby są sprawne)

  • zepsuty zamek centralny

Ogólnie rzecz biorąc sprawne, świetnie wyposażone Tico do porządnego dopieszczenia. Bardzo chciałbym, żeby trafiło w ręce pasjonata gratów, który zaopiekuje się tym sympatycznym krajowym kei-carem. Żadnych dostawców pizzy i tym podobnych. Kto wie? Może poczciwe „żelazka” też w końcu staną się przynajmniej „Jangtajmerami”?

Do Tico dorzucam dwa pudła części (między innymi zapasowe do klimy, oraz drugi bat do elektrycznej anteny – rzeczy absolutnie nie do dostania), komplet kół zimowych na stalówkach 12″, dwa komplety kołpaków, plus jakieś 5 litrów Pb 95 „na rozpałkę” i około pół butli LPG. (Taaak, bo nawet gaz tu jest Panie!)

Samochodzik do obejrzenia pod Lublinem. Kontakt do mnie: 661-543-sześćset dziesięć

Zachęcam do zakupu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *