Citroen C3 Pluriel

Citroen C3 Pluriel Citroen C3 Pluriel Citroen C3 Pluriel Citroen C3 Pluriel Citroen C3 Pluriel Citroen C3 Pluriel
Telefon:
Rok produkcji: 2005
VIN: VF7HBKFVC28070866
Nr rejestracyjny: SY4820K
Data pierwszej rejestracji: 22/06/2005
Przebieg: 175000

Na sprzedaż Citroen C3 Pluriel z benzynowym silnikiem 1.4 z 2005 roku.
Przebieg: 175 tys

Na sprzedaż Pluriel widoczny na zdjęciach.
Auto jest zadbane, ale z racji wieku znajdzie się parę niedoskonałości wynikających z codziennej eksploatacji i wieku.

Co najważniejsze – dach jest sprawny (nieczęste w tych samochodach). Był używany w poprzednim sezonie, ale przed ponownym uruchomieniem na pewno będzie wymagał wyczyszczenia i przesmarowania (producent zabrania otwierania dachu w niskich temperaturach, więc jeszcze nie zdążyłem tego zrobić).
To co w większości egzemplarzy odmawia posłuszeństwa tutaj jest sprawne – tylna klapa i szyby z tyłu działają, dach nie jest przerobiony.
Razem z samochodem sprzedaję “zaślepkę” bagażnika – klapkę, którą zakłada się po złożeniu dachu.
Wnętrze jest czyste, i zadbane.

Mechanicznie samochód jest w pełni sprawny, można bez obaw jechać w długą trasę, ale:
– świeci się check od pompy powietrza wtórnego (była montowana wyłącznie w autach na rynek niemiecki, w żaden sposób nie wpływa na pracę silnika)
– W przyszłości będzie trzeba pomyśleć o wymianie sprzęgła – nie ślizga się w czasie normalnej jazdy, ale pojawiają się pierwsze oznaki zużycia.

W zeszłym roku samochód przeszedł gruntowny serwis klimatyzacji. Niedawno wymieniłem sondę lambda i czujnik położenia wału.

PT: 09.02.2027
OC: 09.08.2026

Cena: 4200 (do negocjacji)

Samochód można zobaczyć w Bytomiu.

Poniżej krótki opis modelu dla tych, którzy potrzebują dodatkowych argumentów za zakupem kolejnego grata/przyszłego klasyka:

Pluriel (fr. Liczba mnoga), mimo że jest wyłącznie wersją nadwozia popularnej C3, jest jednym z tych Citroenów, które są dowodem zamiłowania marki do tworzenia ekscentrycznych samochodów i nieszablonowych rozwiązań.
W zamyśle projektantów Pluriel miał nawiązywać do klasycznego 2CV, wpisywał się tym samym w popularną w swoich czasach modę na tworzenie miejskich retro modeli (Volkswagen wypuścił New Beetle, na rynku pojawiło się nowe Mini, a parę lat później debiutował Fiat 500).
Podobnie jak 2CV miał być samochodem praktycznym i uniwersalnym. W ten sposób powstał samochód, który na codzień jest miejskim hatchbackiem, w słoneczne dni może stać się kabrioletem (o ile mamy pewność, że w prognozie nie ma ryzyka opadów – ale o tym później), a nawet, jak próbował przekonać producent – pickupem – w prospekcie można znaleźć zdjęcie, na którym „na pace” przewozi… betoniarkę.

Wnętrze faktycznie jest zaprojektowane sprytnie. Podwójna podłoga w bagażniku pozwala zmieścić zaskakująco sporo. Po złożeniu tylnych foteli powstaje płaska podłoga, a otwierana w dół burta o dopuszczalnym nacisku 100 kg ułatwia załadunek dużych przedmiotów.
Od pierwowzoru odróżnia go jednak to, że o ile 2CV to auto bardzo proste, to Pluriel jest autem bardzo skomplikowanym.
Chodzi oczywiście o nietypową konstrukcję dachu. Na pierwszy rzut oka, przypomina zwykły „faltdach”. To, że jest inaczej sugeruje brak słupka B. Jednak nawet to, co u konkurencji było proste (w tamtych latach faltdach był oferowany m.in w Lupo i Twingo), Citroen zaprojektował po swojemu. Tutaj otwarcie kolejnego segmentu dachu wymaga sygnału ze styku poprzedniego segmentu. To pierwszy powód, dla którego dach po latach często przestaje działać.
Po opuszczeniu całego materiału na tylną szybę można złożyć go pod podłogą bagażnika na wymyślnych siłownikach.
Dzięki temu samochód staje się prawie pełnoprawnym kabrioletem. W tym ustawieniu zyskujemy dość nietypowe możliwości transportowe. Można np. przewieźć lodówkę – w pionie. Pozostają belki, które można łatwo zdemontować, ale są na tyle duże, że nie mieszczą się w samochodzie. Należy zostawić je w garażu i uważnie śledzić prognozy pogody z nadzieją, że dziś nie zawiodą. Ze względu na zmieniający się rozkład mas, pod podwoziem zastosowano stalowe obciążniki, których nie ma w pięciodrzwiowej c3.
Dach daje sporo frajdy, ale jest skomplikowany w obsłudze (warto mieć pod ręką instrukcję) i w większości egzemplarzy po latach jest niesprawny. Zawodzą wspomniane mikrostyki, prowadnice, wyciera się zębatka odpowiadająca za przesuwanie dachu, przeciera się wiązka w tylnej klapie.
Inną usterką, która trapi większość egzemplarzy są rozklejające się tylne lampy. Klosz zwykle odpada na myjni, lub po prostu znika podczas jazdy.

Wszystko to sprawia, że samochód daje wrażenie obcowania z prototypem, który przez czyjąś nieuwagę został dopuszczony do produkcji seryjnej. Z jednej strony to mechanicznie proste i trwałe miejskie auto, które zaskakuje praktycznym nadwoziem, z drugiej – jeden z ostatnich przykładów tego, jak nietypowe (i niekoniecznie sensowne) samochody produkował kiedyś Citroen.

Zainteresowanych zapraszam do kontaktu. Chętnie opowiem o modelu i egzemplarzu. Mogę przesłać też więcej zdjęć.

Pozdrawiam

Sign In

Register

Reset Password

Please enter your username or email address, you will receive a link to create a new password via email.