subaru Outback bh
2.5 LPG
Wóz trzyma się kupy i robi trasy (23/3/2026 pętla 700 km w Bieszczady na LPG, bez uwag).
Prehistoria w Szwajcarii, w Polsce w rękach subarytów. U mnie od lutego 2019. Przejechałem 158k kilometrów, nie było ANI JEDNEJ awarii, samochód latał kilkakrotnie do Włoch, w ostatnim roku regularne trasy z lubelszczyzny na pomorze –– zawsze niezawodny.
SPRAWDŹ zdjęcia pod linkiem. Zdjąłem część osłon i plastików, żeby wyszły jak najgorsze.
Żadnego graciarza nie zamierzam robić w **%%#*:
https://photos.app.goo.gl/5sPBaWqs8oYhx3iq9
Niestety krótkie terminy:
badanie techniczne 2/4/2026 (!)
zbiornik LPG do lipca 2026
OC 5/2/2027
Stan licznik na dziś: 445 618
amortyzatory przód 437 000
rozrząd, pompa wody 427 000
rozrusznik 407 000
świece i przewody 402 000
WADY:
*sanki tył do wymiany na wczoraj, stan bardzo zły
*korozja rozproszona, najgorsze końców progów (tył szczególnie zły)
*odpływy szyberdachu zapchane
*motor poci się
*poci się przewód płynu chłodzącego – plastikowe kolanko
*w dynamicznych zakrętach słychać przeguby
*słychać jakieś łożysko gdzieś
*uszczelki okien, rdzawe purchle, słabe napinacze pasów itp – różne drobiazgi jak najbardziej są.
ZALETY:
*dobre kielichy
*połacie podłogi chyba OK, tam konserwacja podwozia przetrwała
*SKRZYNIA BIEGÓW. Z przyczepą pod górę rusza prawie jak dieselek z reduktorem. Serwisowana, dbana, działa świetnie.
*wóz skręca, hamuje, jeździ, trzyma się
*napęd na 4 koła działa bez pudła, i ostatniej zimy bardzo się przydawał
*głośniki od nowszego legacy, relatywnie niezłe
*rejestrator w lusterku
*w kloszach mgłowych automatyczne światła dzienne
PODDAJĘ się z tym autem, bo mam pod opieką za dużo youngtimerów – nie wyrabiam.
Żałuję.