Mercedes

Mercedes T124 250 D

Mercedes T124 250D

Mercedes 250D 1995 
Pierwsza rejestracja w kraju 2009. 
 
Cena: 5000 
 
Opis: 
 

Oto on. Mercedes 250D z niezawodnym wolnossącym silnikiem 250D. Zwany baleronem. Pali 6-7 litrów w każdych warunkach. Nigdy się nie psuje. Chciałem sobie kupić jakiś nowy samochód, ale zestawienie ekonomia-wygoda-pakowność-niezawodność są w tym samochodzie ciągle niedoścignione. Serio. Więc będę dalej jeździł gratami, ale potrzebuję zmiany. 

Samochód przechodzi co roku przeglądy eksploatacyjne u najlepszego specjalisty od Mercedesów w Warszawie, Pana Mianowskiego. Tam serwisował samochód także poprzedni właściciel. To gwarancja tego, że to dobra sztuka. Elektryczne szyby cztery, ABS, poduszki kierowcy i pasażera, podłokietnik, fajowa tapicerka, szyby atermiczne. Fajna wersja. Nowy wydech na gwarancji. 

Żeby nie przedłużać – wady: 

  1. Szyberdach po problemach z elektryką (pewnego razu sam się otworzył), został odłączony. 
  2. Kompresor klimatyzacji został wymontowany, samochód jeździ na krótkim pasku. Dwa tygodnie temu przestał działać nawiew. Prawdopodobnie także elektryka. 
  3. Samochód miał stłuczkę przodem za poprzedniego właściciela – do wyciągnięcia jest pas przedni. Jeździ jednak prosto, nie robiłem tego nigdy.
  4. Ogniska korozji tu i tam – maska, nadkole prawy przód, pod drzwiami, w komorze silnika, jakaś drobnica, obcierki. Pęknięty prawy kierunkowskaz z przodu. 
  5. Nie działa podgrzewanie foteli, pewnie do przewinięcia. 
  6. Brak tylnej popielniczki i osłony lewego tylnego głośnika. Jedna dziurka od papierosa na siedzeniu pasażera. Denerwowała mnie zawsze bardzo.
  7. Stoi na oponach letnich, które powinno się wymienić. Zimą jeździł na stalówkach, ale były w słabym stanie, tak jak i zimowe opony, dlatego nie dodaję ich do zestawu. 
  8. Kupujący powinien wymienić olej po zakupie. 

Jak nim jeżdżę na przegląd, to część diagnostów jest sceptyczna, ale później biorą go na ścieżkę i mówią wow, podwozie w bardzo dobrym stanie, ręczny jak jeszcze nigdy nie widziałem. Środek ładny. 

Nie sprzątałem go, sprzedaję jak stoi. Aktualnie stoi pod chmurką, więc niech ktoś się nim zaopiekuje, bo teraz takich samochodów już nie ma, nie będzie. Odwdzięczy się niezawodnością, jak setkom taksówkarzy i mieszkańców podlasia. OC do 8 grudnia. Przegląd do 6 lutego. 

Handlarzom nie sprzedam. Tylko w prywatne ręce. Umowa kupna-sprzedaży. 

730 osiem osiem 5 osiem osiem 7 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *