Mitsubishi

Mitsubishi Galant Kombi Sport 2.0 1998 LPG

Mitsubishi Galant Kombi

Najważniejsze najpierw: Jestem właścicielem tego pojazdu od 2017r Instalacja gazowa posiada jeszcze homologację na zbiornik do 2023r i nadal sprawnie działa. Przegląd techniczny jest ważny do 12.01.2022, ubezpieczenie OC opłacone do 27.10.2021r. 

Teraz reszta: Nie jeżdżę tym samochodem w zimie, wystrzegam się także deszczu. Starałem się unikać pogłębiania korozji nadkoli tylnych, a dzięki temu również progi i podłoga przez cały czas użytkowania oszczędzały mi rdzawych problemów. Jeździłem nim często w lecie, i na wakacje. Z powodu niewielkich rocznych przebiegów od jakiegoś czasu mówimy na nasze Mitsubishi per „Pomnik”. 

Silnik pracuje równo i cicho, popychacze hydrauliczne są jeszcze grzeczne i nie hałasują, ale mam kilka nowych kupionych dawno temu na wszelki wypadek. Świece, kable zapłonowe i listwa wtryskowa LPG mają nie więcej niż 30tys km przebiegu. Olej wraz z filtrami wymieniałem co 15tkm (albo co rok: półsyntetyczny 10W40), pasek rozrządu miałem wymieniać ale zostawię to już nowemu właścicielowi (mam kupiony w pudełku wraz z napinaczem). Katalizator obecny, tylny tłumik nowy. W skrzyni biegów w 2017 wymieniłem olej na nowy. Sprzęgło i docisk także wymieniłem (2018r). I jeszcze alternator jest po kompletnej regeneracji płyty diodowej, regulatora napięcia i łożysk (2018). Mitsubishi pali 10l/100km benzyny i około 12 l LPG którego wlew zainstalowany jest pod klapką paliwa. 

Samochód znakomicie się prowadzi, zawieszenie przednie zostało wymienione na nowe w 2018 roku (wszystkie 4 wahacze ze sworzniami i łączniki stabilizatora) w zawieszeniu tylnym od 2019r jeżdżą nowe amortyzatory i łączniki. Wymiany lub przetoczenia domagają się tarcze hamulcowe (nie hałasują ani nie wibrują ale nie są już imponująco skuteczne). Wszystkie 4 opony letnie Kormoran Ultra High Performance 215/45/17 z 2017r zostały założone w 2018r i jeszcze sporo km przed nimi. Zimowe opony (17″ inny profil i szerokość niż letnie – dla zainteresowanych podeślę zdjęcia) kupowane były parami również jako nowe, ostatnie dwie zimy nie były nawet założone. 

Galant jest w wersji „Sport”:  jest to pakiet zderzaków i progów o bardziej agresywnym wyglądzie; przedni zderzak po naprawie dolnej części (niski pyszczek nie lubi wysokich krawężników)  Wnętrze w bardzo dobrej kondycji, fotele bez przetarć, kierownica i gałka zmiany biegów skórzane, trym plastikowy na konsoli i tunelu środkowym ma oryginalny rzadko w tym modelu spotykany wzorek „carbon fiber”. Z ciekawostek: nagłośnienie „Teufel” (czyli Diabeł) składające się z 8 głośników, ale nie jest to jakiś straszny teufel. Raczej taki przeciętny. 

W samochodzie znajdują się: Cztery poduszki powietrzne, centralny zamek z pilotem, cztery szyby elektryczne, podgrzewane i elektryczne lusterka, termometr zewnętrzny (przy 3st C ostrzega przed gołoledzią) i automatyczna klimatyzacja (po wymianie skorodowanego wymiennika ciepła pod koniec zeszłego lata do tej pory bez czynnika) a także liczne schowki, cupholdery dla pasażerów z przodu i z tyłu, przyciemniane szyby z tyłu, sprawna roleta w bagażniku. 

Sprzedaję, ponieważ pomimo że bardzo lubię ten samochód, to nie stać mnie już na absurd jeżdżenia PKP czy inną komunikacją miejską tylko dla tego że żal jest mi użytkować własny pojazd w kałużach czy solankowej brei. Wymaga on nieco pracy (zwłaszcza blacharskiej) i odstaje od ideału ale nadaje się na klasyka i wzbudza zainteresowanie wśród miłośników japońskiej motoryzacji. Ja nie mam już dla niego czasu i pieniędzy, a nawet gdybym miał jedno i drugie to Galantem wyremontowanym na igłę byłoby mi jeszcze bardziej szkoda jeździć do pracy, w zimie czy po deszczu.  Więcej informacji i faktów z przebiegu eksploatacji i napraw przekażę chętnie w rozmowie np. telefonicznej.

Chełm Śląski; Witek: 693 786 dziewięć jeden osiem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *